Przejdź do treści
  • Wszystkie wpisy
  • Polska
    • Dolnośląskie
    • Kujawsko- pomorskie
    • Małopolskie
    • Podkarpackie
    • Pomorskie
    • Podlaskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
  • Europa
    • Albania
    • Bułgaria
    • Chorwacja
    • Czarnogóra
    • Czechy
    • Grecja
    • Hiszpania
    • Malta
    • Portugalia
    • Słowacja
    • Szwecja
    • Wielka Brytania
    • Węgry
    • Włochy
  • Tematy okołodzieciowe
  • Czytelnia
  • O mnie
  • Kontakt i współpraca
Menu

Rebeka Rajzuje

  • Wszystkie wpisy
  • Polska
    • Dolnośląskie
    • Kujawsko- pomorskie
    • Małopolskie
    • Podkarpackie
    • Pomorskie
    • Podlaskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
  • Europa
    • Albania
    • Bułgaria
    • Chorwacja
    • Czarnogóra
    • Czechy
    • Grecja
    • Hiszpania
    • Malta
    • Portugalia
    • Słowacja
    • Szwecja
    • Wielka Brytania
    • Węgry
    • Włochy
  • Tematy okołodzieciowe
  • Czytelnia
  • O mnie
  • Kontakt i współpraca
Strona główna / Czarnogóra / Budva i okolice. Ucieczka z miasta
Posted inCzarnogóra

Budva i okolice. Ucieczka z miasta

Posted Dodane przez Rebeka von Jurgen Opublikowano 10/05/2020
0
Share on facebook
Facebook
Udostępnij
czytania 7 min.
Budva

Budva- czarnogórskie „Saint Tropez”, czyli typowy nadmorski kurort zabetonowany hotelami. W sezonie głośny, zatłoczony, pełen smaków i zapachów, kolorów i wszystkiego co kojarzy się z masową turystyką. Pełen bogatych Rosjan i belgradzkiej złotej młodzieży. Tak o Budvie można przeczytać w przewodnikach i na blogach podróżniczych. Ocenę tego jak jest w niej latem pozostawiam tym, którzy latem w niej byli. Ja byłam zimą, więc o jako takiej zimowej Budvie wypowiedzieć się mogę. Chociaż też nie za wiele, bo szybko z niej uciekłam… Czy to już o czymś świadczy?;)

Ale przecież ten modny kurort, który zamieszkuje około 18 tyś. mieszkańców nie zawsze nim był. Historia Budvy jest znacznie dłuższa i nie sprowadza się tylko i wyłącznie do miana adriatyckiej imprezowni. Historia miasta sięga IV w.p.n.e. . Byli tu starożytni Grecy, byli i Rzymianie. A to już wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że Budva była ważnym miejscem na mapie starożytnego świata. We wczesnym średniowieczu znalazła się pod wpływami Bizancjum, a w późniejszych czasach pod zwierzchnictwem weneckim. W latach 1814- 1918 była we władaniu Austro- Węgier.

Budva po sezonie

Jakkolwiek by Budvy nie oceniać, lubić ją czy też nie, to niezmiennie na uwagę zasługuje otoczona murami obronnymi i wieżą budvańska starówka. Znajduje się przy samym morzu i prowadzi do niej nadmorska promenada z palmami. Samo stare miasto jest plątaniną małych placyków i kamienistych, wąskich uliczek, które latem przynoszą upragniony cień i chłód. W bramach domów znajdują się liczne sklepiki z pamiątkami, knajpki i restauracje. Warto w którejś przysiąść na kawę czy obiad, żeby wsiąknąć w klimat śródziemnomorskiego miasteczka. W tym celu polecić mogę restaurację Mozart, która znajduje się tuż za murami starego miasta, za wejściem przez Bramę Lądową. Jedzenie dobre, chociaż ceny jak na kurort przystało „budvańskie”.

Nawet w trakcie pobieżnego przyglądania się Budvie średnio uważny turysta dostrzeże kilka charakterystycznych elementów w wizerunku tego miasta. Oto kilka z nich, którym warto przyjrzeć się bliżej, bo są po prostu ładne i ciekawe.

Katedra Świętego Ivana

Pierwszy z nich to strzelista wieża dzwonnicy katedry Św. Ivana. Katedra swoje początki miała już w VII w., ale obecny budynek pochodzi z dużo późniejszych czasów. Wnętrze katedry skrywa m.in. przykłady sztuki sakralnej, z których najsłynniejszy jest otoczony od wieków ogromną czcią cudowny obraz Matki Boskiej Budvańskiej.

Ze starego miasta „wystaje” wieża Katedry Św. Ivana
Statua Ballerina

Kolejnym charakterystycznym elementem budvańskiej panoramy jest Statua Ballerina, czyli rzeźba baletnicy, usytuowana wzdłuż skalistej ścieżki wiodącej na plażę Mogren. Statua Ballerina przyciąga turystów jak magnes. Jest bardzo chętnie fotografowana i można ją ujrzeć na wielu pocztówkach z Czarnogóry. Jedna z legend na temat motywu jej powstania głosi, że pomnik upamiętnia miłość i wierność młodej dziewczyny, która latami wyczekiwała na powrót swojego ukochanego marynarza. Ten jednak nigdy nie wrócił, a ona uschnęła na skale z tęsknoty, miłości i żalu, wpatrując się w horyzont i w morską kipiel. Autorem pomnika z brązu jest Gradimir Aleksić.

Statua Ballerina

Plaża Mogren

Idąc dalej ścieżką dotarliśmy do Plaży Mogren i schowanej nieco dalej Mogren II. Ta żwirkowo- kamienista  plaża po sezonie jest niemalże pusta nie licząc wałęsających się kocich band oraz walających się gdzieniegdzie śmieci. Plażę od tyłu zamyka wysoka, mocno poszarpana skalna ściana. Na szczęście, ogrodzono ją w niektórych miejscach siatką, żeby plażowicze nie oberwali w łeb oderwanym odłamkiem skalnym. Również ścieżka wiodąca na plażę Mogren nie należy do najbezpieczniejszych. Gdzieniegdzie brakowało barierek, co dla niektórych, mniej uważnych turystów może skończyć się w najlepszym przypadku upadkiem ze skałek i przymusową kąpielą w Adriatyku. Chyba nie muszę dodawać, że dla malizny brak barierek zabezpieczających jest atrakcją samą w sobie?…

Plaża Mogren po sezonie

Plażowy Kocurro, jeden z wielu stałych kocich bywalców
Sveti Nikola

Z morskiego pejzażu Budvy wyłania się również wysepka z wysokim klifem. Jest to oddalona o około kilometr od stałego lądu wyspa Świętego Mikołaja (Sveti Nikola). Można dostać się na nią stateczkami kursującymi z portu. Jest tu plaża, są i knajpki, a na dodatek można podziwiać panoramę Budvy z innej perspektywy.

Widok na wysepkę Sv. Nikola

Szwędając się w okolicach starego miasta przeszliśmy się również wzdłuż mariny, aby móc podziwiać zacumowane, piękne, błyszczące i bardzo drogie jachty multimilionerów. W tym miejscu chwilowa, smutna refleksja nad niezasobnością mojego portfela kazała mi uciec daleko od Budvy, do miejsca, z którego wszystko widać lepiej i to zupełnie za darmo. Do Fortu Mogren.

Marina w Budvie

Ucieczka z Budvy. Fort Mogren

Ta stara twierdza wybudowana jeszcze w czasach dominacji austro- węgierskiej znajduje się zaledwie 10 min jazdy samochodem z centrum Budvy. Kierując się Jadrańską Magistralą w stronę Tivatu, należy skręcić w lewo tuż przed wjazdem do tunelu. O bliskości fortecy informuje brązowa tabliczka z napisem „Tvrđava Mogren”. Twierdza, jak to twierdza, pełniła funkcje obronne, chociaż podczas II Wojny Światowej służyła również za składzik broni i amunicji. Z klifu na którym zbudowano twierdzę rozpościera się zapierający dech w piersiach widok (kolejny w Czarnogórze😊) na Adriatyk, pobliskie góry, wyspę Świętego Mikołaja, plażę Jaz, stare miasto w Budvie oraz całą Riwierę Budvańską. Wstęp na ruiny twierdzy jest darmowy (czyż nie powinno być tak z każdymi ruinami😉?). Oprócz nielicznych turystów można spotkać tu też lokalnych typków popijających piwko na murach😊…

Ruiny Twierdzy Mogren
A mówili, że zdjęć pod słońce się nie robi ;)…
Widoki na okolicę z Twierdzy Mogren
Sveti Stefan i Cerkiew Świętego Sawy

Uciekając dalej z Budvy i szukając jednocześnie pięknych widoczków, kierowaliśmy się Magistralą Adriatycką na południe w stronę Petrovac na moru. Jeśli widoki z Fortu Mogren okazałby się być niewystarczający, to równie udany (a może i nawet bardziej) jest widok ze wzgórza, na którym stoi cerkiewka Świętego Sawy. A stojąc u jednego świętego, patrzymy na drugiego, tzn. na maleńką wysepkę Święty Stefan (Sveti Stefan). Słów kilka nastąpi w tym miejscu o samej wysepce, bo jest to kolejna pocztówkowa wizytówka Czarnogóry.

Sveti Stefan

Co do zasady, to nie jest to już wyspa, gdyż połączono ją groblą ze stałym lądem. Obecnie „Stefan” nie jest dostępny dla zwykłych turystów- śmiertelników, ponieważ w ubiegłym wieku, jeszcze w czasach byłej Jugosławii, stał się modnym, luksusowym kurortem dla vipów, celebrytów i prominentów. Jednak wyspa nie zawsze była resortem dla bogaczy. Jej historia sięga XV w., kiedy to rozpoczęto na niej budowę twierdzy dającej schronienie okolicznym mieszkańcom, przed atakami korsarzy i Turków. W późniejszych czasach była zwykłą osadą rybacką, ale w latach 50. XX w. zaczęto przekształcać ją w ekskluzywny hotel, przy okazji wysiedlając mieszkańców na okoliczne wzgórza. A kto gościł się za miliony monet u „Stefana”? Oj, lista jest długa, ale wystarczy wymienić tylko kilka bardziej znanych nazwisk: Jurij Gagarin, Siergiej Bondarczuk, Sophia Loren, Gina Lollobrigida, Kirk Douglas, Claudia Schiffer, Sylvester Stallone, państwo Beckhamovie, Josep „Pep” Guardiola czy Novak Đoković…

Ta wysepka z czerwonymi dachami w dole to Święty Stefan

Przerwa na drugie śniadanie z widokiem. Główny bohater- burek <3
Cerkiew Świętego Sawy

Najlepszym punktem widokowym do oglądania „Stefana” jest wzgórze, na którym stoi cerkiew Świętego Sawy (Sveti Sava). Skromna asfaltowa dróżka wiedzie do osady Denasi, prawie pod samą cerkiew. A kim był Sawa? Był pierwszym arcybiskupem Serbii (od 1219 r.). Jest to również jeden z najważniejszych świętych Serbskiego Kościoła Prawosławnego oraz autor licznych tekstów religijnych. Święty czy nie, to widoki z tego miejsca są grzechu warte! Zwłaszcza, że spojrzenie na Świętego Stefana ze Świętego Sawy, to jeden z bardziej rozpoznawalnych widoczków Czarnogóry.

Cerkiew Świętego Sawy
Widok na okolicę ze Świętego Sawy

Budva po sezonie nie skradła mojego serca, ale może dlatego, że jestem przyzwyczajona do bardziej kameralnych miejscówek i takich zazwyczaj szukam. Natomiast moje serce skradły na pewno widoki jakie oferują okolice Budvy. Do samej Budvy też zresztą warto zajrzeć, żeby wyrobić sobie swoje własne zdanie.

Rebeka von Jurgen

*Spodobał Ci się ten artykuł? To zostaw po sobie ślad w komentarzu, poślij go dalej w świat, daj serduszko na Instagramie albo lajka na Facebook’u.

Zaobserwuj mnie również na moich profilach w social media: Instagram & Facebook!

Spodobał Ci się ten lub inny artykuł na blogu? To postaw mi wirtualną kawę:). Wesprzesz mnie w ten sposób jako autorkę internetową. A możesz to zrobić klikając w ikonkę poniżej.

Share on facebook
Facebook
Udostępnij
Tagi: Czarnogóra Montenegro
Poprzedni wpis Mauzoleum Piotra Niegosza. Góry Lovćen
Następny wpis Ojcowski Park Narodowy. Co zobaczyć?

Powiązane posty

Posted inCzarnogóra

Mauzoleum Piotra Niegosza. Góry Lovćen

czytania 6 min.Facebook Udostępnij Mauzoleum Piotra Niegosza i Gory Lovćen Na terenie Czarnogóry znajduje się pięć parków narodowych, a Park Narodowy Gór Lovćen jest jednym z nich. Bliskość adriatyckiego wybrzeża i Boki Kotorskiej sprawia, że w ten masyw górski dotrzeć można niemalże

Czytaj więcej about Mauzoleum Piotra Niegosza. Góry Lovćen
Posted Dodane przez Rebeka von Jurgen Opublikowano 30/04/2020
0
Posted inCzarnogóra

Czarnogóra- Jezioro Szkoderskie

czytania 6 min.Facebook Udostępnij Nie sądziłam, że kiedyś na blogu zagości wpis o samym jedynie… jeziorze. Normalnie pewnie ubrałabym tą opowieść w jakieś dodatkowe miejsca i atrakcje, ale żeby tak pisać o samym li jedynie zalewisku? Żaden ze mnie majtek, ani skiper,

Czytaj więcej about Czarnogóra- Jezioro Szkoderskie
Posted Dodane przez Rebeka von Jurgen Opublikowano 18/04/2020
0
Posted inCzarnogóra

Czarnogóra- porady, ciekawostki, informacje praktyczne

czytania 14 min.Facebook Udostępnij Kiedy zakończy się to całe koronawirusowe szaleństwo i kogokolwiek będzie jeszcze stać na podróżowanie, to może pierwszą destynacją jaka przyjdzie Wam wtedy na myśl będzie… Czarnogóra😊. A ten wpis okaże się jak znalazł. Póki co, to niech tak

Czytaj więcej about Czarnogóra- porady, ciekawostki, informacje praktyczne
Posted Dodane przez Rebeka von Jurgen Opublikowano 11/04/2020
0

Cześć! Z tej strony Rebeka

Fajnie, że przywiało Cię na bloga. Lubię podróże i lubię o nich pisać. Staram się w to całe podróżowanie angażować również moją rodzinę. Czasem ku ich radości, czasem ku rozpaczy. Mojej również;). Bo podróże z dziećmi to nie jest kaszka z mleczkiem! Tymczasem rozsiądź się wygodnie, pobuszuj na stronie i czytaj!

Nowe na blogu

Poznań z dziećmi
Krynica- Zdrój na weekend z dzieckiem
previous arrow
next arrow

Sledź nas na

Visit Us On InstagramVisit Us On FacebookVisit Us On Youtube

Obserwuj nas na Instagramie


Il profumo del mare🌊🩵 . #croatia #hrvatsko #jadran
Il profumo del mare🌊🩵
.
#croatia #hrvatsko #jadran #adriaticsea #mareadriatico


Stara miłość nie rdzewieje⛸️⛸️🤎, ale płozy już tak
Stara miłość nie rdzewieje⛸️⛸️🤎, ale płozy już tak😝!
.
.
.
#iceskating⛸❄️ #iceskatingrink #iceskatingfun #łyżwy #icerink


Tam gdzie ja widzę śmierć w oczach👀, oni widzą fra
Tam gdzie ja widzę śmierć w oczach👀, oni widzą frajdę i zabawę⛷️⛷️. Uroki dzieciństwa🫠.
.
.
.
#ski #tatranskalomnica #tatry #tatrzanskalomnica #slovakia


🖤Black Sea🖤 Historia słońcem, ciepłem i banicą pis
🖤Black Sea🖤
Historia słońcem, ciepłem i banicą pisana.
.
.
.
#Bulgaria #slonecznybrzeg #sunnybeachbulgaria☀️🌊🏖 #beachvibes #Summer #blacksea #morzeczarne


Happy kiddo👦🏼 feat. Dzień Dziecka & wybory prezyde
Happy kiddo👦🏼 feat. Dzień Dziecka & wybory prezydenckie 2k25🇵🇱.
.
.
.
#nospr #narodowaorkiestrasymfonicznapolskiegoradia #katowice #dziendziecka #wybory2025


Kiedy pierwszy raz odwiedziłam Świnoujście ten mał
Kiedy pierwszy raz odwiedziłam Świnoujście ten mały jegomość, był wygodnie usadowiony w moim ciele, a pies miał inną maść i wabił się też zupełnie inaczej. 
*
Wskutek niepohamowanego upływu czasu okazuje się, że dwa pozornie różne zdjęcia może dzielić od siebie zaledwie mgnienie oka.
*
W tej olimpiadzie życia czas jest sprinterem, a ja biorę udział w biegu przez płotki. On zasuwa jak rozpędzone Pendolino i zostawia wszystko w tyle. Za nic ma sobie ludzi i ich przywiązanie do upływu dni, tygodni, miesięcy i lat. 
*
Tymczasem, ja skaczę nieudolnie przez coraz to wymyślniejsze przeszkody, które stawia na moim torze życie. Potykam się, łamię, zrastam. I tak wkoło macieju. Aż po czasu kres.
*
Stałość, pewność i niezmienność rzeczy dostrzegam jedynie w noszeniu zimowej czapki nad Bałtykiem, która przydaje się tu nie tylko zimą, ale i o każdej innej porze roku😝.
.
.
.
#majówka2025 #swinoujscie #balticsea #akitainu #akitasofinstagram #balticsea #morzebaltyckie


Princessa👸🏽🐕🩷 . . . #goldenhour #doggo #akita #aki
Princessa👸🏽🐕🩷
.
.
.
#goldenhour #doggo #akita #akitainu #akitasofinstagram #beachvibes #beachvibes #beachdog #baltic #balticsea #bałtyk


Dachy Girony🏘🏰. * Gdy patrzę na to zdjęcie, to moj
Dachy Girony🏘🏰.
*
Gdy patrzę na to zdjęcie, to moje zmierzłe serduszko raduje fakt, że gdzieś w świecie, w sumie nie tak daleko nawet, są ludzie, którzy potrafią się ze sobą tak po ludzku dogadać... Na przykład potrafią się wspólnie umówić na taki sam kolor dachówek i elewacji budynku🙃...
*
I trwają w tej umowie niezmiennie jak stare dobre małżeństwo.
*
Na to się po prostu dobrze patrzy🏘🤩.
.
.
.
#girona #gironagamesofthrones #catalunya #catalunyaexperience #spain #españa #gironaoldtown


Włosy wyczesane morską bryzą, pierwsze piegi na no
Włosy wyczesane morską bryzą, pierwsze piegi na nosie od słońca, kilometry w nogach, piasek w butach, tona zachwytów, wspomnień i kilka cichych, zazdrosnych westchnień o bliskość morza, gór, zabytków i nieograniczony dostęp do churrosów🤨. W tydzień na Costa Brava przeżyłam chyba więcej niż w rok!
*
Przy okazji przypomniałam sobie, że czasem na wszystkie bóle świata wystarczy jedno tylko lekarstwo- podróż. 
*
Szkoda, że nie ma jej na liście leków redundowanych NFZ😆...
.
.
.
#costabrava #costabravaspain #blanes #catalunya #catalunyaexperience #throwback #blanesturisme



Obserwuj na Instagramie


Facebook

Facebook

Filmy

https://youtu.be/kyqm-0xH3-s

Postaw mi wirtualną kawę!

Jeśli spodobały Ci się moje artykuły na blogu, to będzie mi ogromnie miło, jeśli zechcesz wesprzeć moją twórczość i postawisz mi wirtualną kawę! Możesz to zrobić klikając w obrazek filiżanki kawy;)

Co tam w blogu piszczy?

Partner bloga

Nasz ulubiony fotograf- West Slavic Pictures

Moje teksty znajdziesz również na

Halo, złodzieju!

Uprzejmie informuję, że kopiowanie moich tekstów oraz wykorzystywanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Dz. U. Nr 24, poz. 83) . Kradzież w sieci, to też kradzież;)!

Tagi

#dzieci (1) #góry (1) #Małopolska (1) #muzeum (1) Albania (3) Apulia (5) Balaton (3) Bałtyk (7) Bydgoszcz (2) Chorwacja (3) Czarnogóra (5) Czechy (4) Dolnośląskie (3) Edynburg (1) FieFia (2) Fuerteventura (5) Grecja (4) Hiszpania (1) jaskinie (3) jezioro (3) Jura (1) Konkurs książkowy (3) Małopolska (2) Mierzeja Wiślana (3) Montenegro (5) Morawy (3) muzeum (6) Ostromecko (1) Peloponez (3) plaże (4) Pomorskie (2) Rebeka recenzuje (2) Recenzje książek (4) sandomierz (1) skania (6) Szkocja (1) Szlak Orlich Gniazd (2) szwecja (6) wielkopolskie (1) wydmy (1) Węgry (4) Włochy (7) Zachodniopomorskie (5) zamek (3) śląskie (7)
Prywatność i pliki ciasteczka: Ta witryna używa plików ciasteczek. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie.

Aby dowiedzieć się więcej, w tym jak kontrolować pliki ciasteczka, zobacz tutaj: Polityka ciasteczek

Szukaj

  • Wszystkie wpisy
  • Polska
    • Dolnośląskie
    • Kujawsko- pomorskie
    • Małopolskie
    • Podkarpackie
    • Pomorskie
    • Podlaskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
  • Europa
    • Albania
    • Bułgaria
    • Chorwacja
    • Czarnogóra
    • Czechy
    • Grecja
    • Hiszpania
    • Malta
    • Portugalia
    • Słowacja
    • Szwecja
    • Wielka Brytania
    • Węgry
    • Włochy
  • Tematy okołodzieciowe
  • Czytelnia
  • O mnie
  • Kontakt i współpraca
Rebeka Rajzuje. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ładowanie komentarzy...